Kategorie
Uncategorized

Praca zdalna a COVID. Co pandemia zmieniła na rynku pracy?

Po kilku miesiącach od rozpoczęcia pandemii bez żadnych wątpliwości możemy już stwierdzić, że wywołała ona prawdziwą rewolucję na rynku pracy. Przez pojawienie się śmiercionośnego wirusa ogromna część pracowników odeszła od biurek i zamieniła je na własne mieszkania. Co jednak pandemia zmieniła na rynku pracy i jak może to wpłynąć na przyszłość wszystkich zatrudnionych?

Praca zdalna a COVID. Wczoraj, dziś i jutro

W marcu 2020, gdy koronawirus po raz pierwszy przekroczył granice Polski, praca zdalna w dobie COVID została wprowadzona masowo w ogromnej części zakładów pracy. Każdy, kto dotąd pracował przy biurku, został zmuszony do przeniesienia się wraz z niezbędnym sprzętem do swojego mieszkania. W tamtym momencie wydawało się, że jest to rozwiązanie przejściowe. Dzisiaj wiemy już, że znacząco zmieniło ono rynek pracy.

Jak podał Główny Urząd Statystyczny, na koniec września 2020 roku z pracy zdalnej w COVID ciągle korzystało prawie 6% zatrudnionych. Home office szczególnie dobrze przyjęło się w prywatnych firmach, które zatrudniały więcej niż 49 osób – tam znacznie chętniej pozwalano na zabieranie pracy do domu. Przeciwnikami pracy zdalnej pozostały natomiast małe firmy, w których pracuje mniej niż 10% wszystkich zwolenników domowych biur.

Główny Urząd Statystyczny zauważył także, że poziom pracy zdalnej bardzo mocno zależy od omawianej branży. Przykładowo, w IT ponad 50% pracowników wciąż wykonuje swoje obowiązki z domowego zacisza. Tuż za nimi są osoby prowadzące działalność profesjonalną, naukową czy techniczną, z których niemal 30% wciąż preferuje home office. Najniższy współczynnik pracy zdalnej mają branże zakwaterowania i opieki zdrowotnej, gdzie pracę zdalną wybrało mniej niż 1% zatrudnionych. Praca zdalna staje się już standardem w czasach COVID.

Zainteresowanie pracą zdalną w COVID – pracownicy a pracodawcy

Mogłoby się wydawać, że tak niskie statystyki świadczą o tym, że pracownicy stracili zainteresowanie pracą zdalną. Nic bardziej mylnego – w ogłoszeniach o pracę zaczęła ona stanowić argument cenniejszy niż kiedykolwiek wcześniej.

W związku ze zmanami wywołanymi przez pandemię, postrzeganie pracy zdalnej przez pracowników znacząco się zmieniło. Brak czasu poświęcanego na dojazdy, oszczędności związane z brakiem dodatkowych wydatków na ubrania czy makijaż oraz komfort przebywania we własnych czterech ścianach dla wielu okazało się argumentem lepszym niż nawet najlepiej zaprojektowane biuro. Potwierdzają to także statystyki przygotowane przez pracuj.pl, w których o home office pozytywnie wypowiedziało się 53% pracowników. Odbicie tych preferencji można znaleźć przede wszystkim w branży IT, w której już lwia część ogłoszeń obejmuje pracę z miejsca zamieszkania, która w warunkach programowania czy testowania systemów jest niewątpliwie cennym atutem.

Mimo tego, że pracownicy coraz częściej wolą pracować z własnych łóżek czy krzeseł, pracodawcy w większości nie zdecydowali jeszcze, jaki format pracy zdalnej wprowadzą w swojej organizacji. Według badania EY Polska, 49% przedsiębiorstw rozważa jeszcze dostępne propozycje. 15% z nich oświadczyło, że home office zostanie w ich szeregach utrzymane na dwa dni w tygodniu.

Co ciekawe, tylko 7% pracodawców jest zdecydowanie przeciwna wprowadzeniu tej formy współpracy w jakimkolwiek zakresie. Ich obawy budzą przede wszystkim wątpliwości co do efektywności pracowników, która w przypadku pracy zdalnej bardzo zależy od indywidualnych preferencji danego specjalisty. Na ten problem wskazało aż 63% ankietowanych. Pracodawcy nie mają jednak argumentu, by potwierdzić swoje obawy, gdyż tylko 20% z nich opiera ten werdykt o rzeczywiste mierniki efektywności, a aż 35% nie monitoruje jej w ogóle. Większość managerów werdykt ten oparła na swoich własnych, subiektywnych opiniach, które w dobie pracy zdalnej – i bez niezbędnej technologii – będą niemożliwe do zweryfikowania.

Praca zdalna w czasie pandemii – nowości w przepisach

Nowością na polskim rynku pracy stało się częściowe uregulowanie wykonywania swoich obowiązków z domowych pieleszy. Od początku pandemii tą kwestię reguluje tzw. ustawa covidowa, która po raz pierwszy odniosła się do kwestii home office w prawodawstwie, stając się zupełną nowością na rynku pracy. W myśl przepisów tego dokumentu pracownikowi może zostać polecone zdalne wykonywane swoich obowiązków jeżeli pracownik ma umiejętności i możliwości techniczne oraz lokalowe do wykonywania takiej pracy i pozwala na to rodzaj pracy. W praktyce zapis ten oznacza, że na przywilej home office mogą liczyć wszystkie osoby pracujące przy komputerach. W takiej sytuacji narzędzia i materiały potrzebne do wykonywania obowiązków musi dostarczyć pracodawca.

Takie przepisy nie będą jednak nas cieszyć dłużej, niż będzie to konieczne. Jest to bowiem rozwiązanie tymczasowe, które ma charakter profilaktyki związanej z rozprzestrzenianiem się zakażeń koronawirusem. Według ustawy covidovej, „pracodawca może wprowadzić [pracę zdalną] tylko w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii oraz w okresie 3 miesięcy po ich odwołaniu”. Mimo że takie uwzględnienie tej niestandardowej formy współpracy jest świetną wiadomością, na stałe zmiany w kodeksie pracy na razie się nie zanosi – mimo że te zagościły już na dobre na rynku pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *